czwartek, 5 maja 2011

5 maj 2011

No więc... Dzisiaj mam zły dzień! Wyżalę się. Straciłam przyjaciela... ;-( On był super. Mogłam mu powiedzieć wszystko, nie śmiał się z tego i nigdy nic nie wypowiadał! Ale obraził się na coś! Na co?? Nie wiem ;-( Napiszę mu esa. ;// No, dostałam 5 z kartkówki z angielskiego... Ogólnie tylko przygnębiło mnie to z moim kumplem. Znalazł się od siedmiu boleści. Muszę się wyzyc i napisałam o nim piosenkę; przyszli znaleźli Briana w rowie.Podbite oko, siekiera w głowie. Pochowali go z ukłonem i obsrali z makaronem z wielką radością!
I ciul .
Pojadę z ciotką i z mamą na zakupy bo jutro mojego taty chrześnica ma uro <33 A ta ciotka to też chrzestna ;p
No. zajdę do croppa i housa. xD
Na wieczór cuś jeszcze napiszę ;-))

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz